IDL

2007-06-20

Here it comes again

Prywatny blog, próba 23864393. Mam do tego tak optymistyczne podejście, że pewnie znowu skończy się na sześciu wpisach o jedzeniu jajka na twardo na śniadanie i tego typu pierdołach. Nie mogę się jakoś zmusić do w miarę regularnego pisania, i cały czas krąży nade mną mroczna myśl-chmurka, że może to dlatego, że nie mam do powiedzenia nic, co ktoś inny przeczytałby z zainteresowaniem? Może po prostu powinienem więcej piwa pić... Albo pisać o polityce - ale teraz wszyscy o niej piszą, a poza tym to temat do rzygania, nie do pisania.

Dobra, pierwszy wpis na blogu odwalony. Fajrant. Czas kury pomęczyć (Pekka Kana!).
Prześlij komentarz