IDL

2007-08-29

Artylerzysta

Gazeta Wyborcza podała, że Ole Gunnar Solskjaer, podpora Manchesteru United w drugiej połowie lat 90., nie zagra już na boisku. Ostatecznie wysiadło kolano.

Wielka szkoda - Ole był częścią tego składu MUtd, który uwielbiałem najbardziej, z Giggsem, Beckhamem, Schmeichelem, Andy Cole'em i Dwightem Yorkiem. Solskjaer nie był graczem, który rozgrywał całe spotkania - najczęściej wchodził w ostatnich minutach, by odwrócić losy meczu albo dobić pokonanego przeciwnika. Jego szczytowa chwila w klubie to mecz z Bayernem Monachium w finale LM w 1999 roku - atomowy strzał Ole zapewnił klubowi zwycięstwo i tytuł Mistrza LM. Jak sam stwierdził po latach, triumfalny ślizg po murawie dla uczczenia tej bramki mógł być źródłem późniejszych, wieloletnich kłopotów zdrowotnych, których efektem jest dzisiejsze zakończenie kariery aktywnego sportowca.

Wielka szkoda. Tym bardziej, że to mój rówieśnik. ;-)
Prześlij komentarz